fbpx

Archive for Luty, 2020

Ubezpieczenia AC. Franszyza integralna i franszyza redukcyjna – różnice

Posted by admin

Franszyza integralna i redukcyjna to pojęcia związane z ubezpieczeniami AC. Pierwsze oznacza kwotę, do wysokości której ubezpieczyciel nie odpowiada za powstałą szkodę, a drugie – kwotę, którą potrąca on z odszkodowania. Jak w praktyce działają oba ograniczenia?

Franszyzy integralne i redukcyjne spotykane są we wszystkich rodzajach ubezpieczeń dobrowolnych – nie tylko komunikacyjnych. Ubezpieczenie AC ma zawsze charakter dobrowolny, dlatego firmy ubezpieczeniowe mogą praktycznie dowolnie kształtować zakres oferowanej ochrony, wprowadzając różnego rodzaju ograniczenia. Należy zaznaczyć, że niektórzy ubezpieczyciele nie stosują franszyz w AC albo umożliwiają ich wykluczenie za dodatkową opłatą (wiąże się to z podwyższeniem składki na autocasco). Franszyza redukcyjna i integralna są zawsze określone w OWU.

Franszyza integralna to minimalna wartość szkody

Jej celem jest wykluczenie z ochrony szkód niskiej wartości i zachęcenie ubezpieczonego do działań prewencyjnych, czyli ostrożniejszej jazdy. Skąd takie ograniczenie? W przypadku drobnych uszkodzeń (o wartości ok. 100-300 zł), koszt likwidacji szkody na ogół jest wyższy niż sama szkoda. Jeżeli jednak wartość szkody przekroczy wyznaczony przez ubezpieczyciela próg, oczywiście wypłaci on całe należne odszkodowanie. Zastosowanie franszyzy integralnej w umowie i jej wysokość zależą od ubezpieczyciela. Średnio próg ten wynosi 400-500 zł. Niektórzy ubezpieczyciele zwalniają z ograniczeń uszkodzenia fotelików dziecięcych i szkody we wnętrzu pojazdu spowodowane przez osobę wymagającą pilnej pomocy lekarskiej. Często za dopłatą franszyzę integralną można całkiem zlikwidować.

Przykład 1: Franszyza integralna wynosi 400 zł. Szkoda w pojeździe została wyceniona na 350 zł. Odszkodowanie nie zostanie wypłacone, ponieważ wartość szkody jest niższa od granicy wyznaczonej przez franszyzę.

Przykład 2: Franszyza integralna wynosi 500 zł. Szkoda w pojeździe została wyceniona na 3000 zł. Odszkodowanie zostanie wypłacone w pełnej kwocie (3000 zł), ponieważ franszyza integralna nie obniża w żaden sposób odszkodowania.

Franszyza redukcyjna to kwota potrącana z odszkodowania

Ubezpieczyciel „odejmuje” ją od każdego, wypłacanego odszkodowania. Dla kierowcy oznacza to obowiązek dopłaty określonej kwoty do każdego odszkodowania lub pokrycie drobnych szkód z własnej kieszeni. W efekcie szkody finansuje zarówno ubezpieczyciel, jak i ubezpieczony. Franszyza redukcyjna znacząco obniża wysokość składki AC i motywuje kierowców do zachowania większej ostrożności na drodze. Określa się ją kwotowo lub procentowo. Informacja ta zawsze znajduje się w umowie ubezpieczenia. Warto zauważyć, że procentowe określenie udziału własnego może okazać się mocno niekorzystne dla właściciela samochodu, gdy dojdzie do szkody znacznych rozmiarów.

Przykład 1: Franszyza redukcyjna wynosi 500 zł. Szkoda w pojeździe została wyceniona na 3000 zł. Odszkodowanie zostanie wypłacone w kwocie 2500 zł.

Przykład 2: Franszyza redukcyjna wynosi 500 zł. Szkoda w pojeździe została wyceniona na 300 zł. Odszkodowanie nie zostanie wypłacone.

 

Istnieją także inne rodzaje franszyz

Kilometrowe lub czasowe, np. w polisie Assistance. Zanim podpiszemy umowę ubezpieczenia dobrowolnego (jak właśnie AC), zawsze dokładnie zapoznajmy się z OWU i przewidzianymi ograniczeniami ochrony, m.in. franszyzami.

Kupując polisę AC, warto skorzystać z pomocy doradcy ubezpieczeniowego, który zwróci uwagę na wiele ważnych kwestii oraz dobierze ofertę dopasowaną do potrzeb i możliwości finansowych konkretnego kierowcy.

Autor artykułu: Edward Wąsiołek – doradca ubezpieczeniowy

Upadek na nieodśnieżonym, oblodzonym chodniku – jak otrzymać odszkodowanie?

Posted by admin

Gdy zima zaatakuje, w wielu miejscach pojawia się problem nieodśnieżonych, oblodzonych chodników, na których, mimo najwyższej ostrożności, nie trudno o upadek. Co zrobić, gdy w wyniku upadku złamiesz rękę lub doznasz innego urazu? Jak uzyskać odszkodowanie?

Twoje prawo do żądania naprawienia tzw. „szkody chodnikowej” wynika z art. 415 kodeksu cywilnego: Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Osoba, która doznała urazu z powodu oblodzonej nawierzchni chodnika lub zalegającego na nim śniegu, może dochodzić odszkodowania od gminy lub właściciela (posiadacza) nieruchomości. Odszkodowanie należy się także w sytuacji, gdy chodnik został odśnieżony, ale zrobiono to niestarannie. Z tytułu skutków wypadków zimowych otrzymać możesz nawet 100 000 zł.

Ustal, kto ponosi odpowiedzialność za nieodgarnięty śnieg

Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt. 4 Ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości. Za chodnik uznaje się również część drogi publicznej, która służy do ruchu pieszych, położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości. Za utrzymanie pozostałych części chodnika, w tym stref odpłatnego parkowania (także przylegających do nieruchomości prywatnej), odpowiedzialna jest już gmina. A co w przypadku nieruchomości wynajmowanej lub dzierżawionej? Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt. 4 w/w ustawy, pod pojęciem właścicieli nieruchomości rozumie się również współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomość w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. W praktyce roszczenie często kierowane jest bezpośrednio do gminy, której przysługuje roszczenie regresowe do właściciela nieruchomości o zwrot równowartości odszkodowania. Prawnicy powołują się tutaj na uchwałę Sądu Najwyższego z 24 listopada 2017 r., która zobowiązuje gminy do nadzoru nad wykonaniem obowiązków przez właścicieli nieruchomości. W efekcie zapisu, uzyskiwanie świadczeń jest szybsze i łatwiejsze.

Zgromadź materiał dowodowy

Przede wszystkim wezwij policję lub straż miejską, która sporządzi notatkę ze zdarzenia. W miarę możliwości zbierz dane świadków i wykonaj zdjęcia miejsca upadku. Jeśli musisz od razu udać się na SOR, poproś o w/w czynności kogoś bliskiego. Zachowaj całą dokumentację medyczną oraz rachunki za leki, prywatne wizyty lekarskie, zabiegi rehabilitacyjne etc. Materiał dowodowy musi być szczegółowy i zebrany możliwie najszybciej. To na poszkodowanym spoczywa ciężar udowodnienia winy. Musisz dowieść, że upadek nastąpił wskutek zaniechania ze strony zarządcy drogi/terenu.

Rozważ ugodę

Poszkodowanym często od razu proponowana jest ugoda. Jeśli ją otrzymasz, dokładnie przeanalizuj warunki – najlepiej razem z prawnikiem, ponieważ proponowane kwoty są zwykle znacznie niższe od tych, które możesz wywalczyć na sali sądowej.

Złóż pozew do sądu, skorzystaj z pomocy specjalisty albo zlikwiduj szkodę z OC

Najlepiej udać się do profesjonalnej kancelarii odszkodowawczej, która oceni rozmiar szkody, przygotuje pozew i poprowadzi całą sprawę. Koszt wniesienia pozwu to, co do zasady, 5% wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 30 zł. Od pozwanego możesz żądać:

Wysokość żądanej kwoty powinna zależeć od rozmiaru obrażeń ciała, stopnia poniesionego uszczerbku na zdrowiu, stopnia nasilenia cierpień fizycznych i psychicznych oraz rodzaju doznanych ograniczeń – podobnie, jak w przypadku szkód komunikacyjnych czy błędów medycznych. Pamiętaj o terminach. Twoje roszczenie, co do zasady, przedawni się po 3 latach od daty zdarzenia.

Może się okazać, że osoba odpowiedzialna posiada polisę OC, obejmującą skutki chodnikowych wypadków. Wówczas roszczenie o odszkodowanie lub zadośćuczynienie zgłoś bezpośrednio do jej ubezpieczyciela.

Co dalej?

Każda sprawa o tzw. odszkodowanie/zadośćuczynienie zimowe rozpatrywana jest indywidualnie i niekoniecznie kończy się satysfakcjonującym dla powoda wyrokiem. Pozwany może się powoływać m.in. na siłę wyższą (np. intensywne opady marznącego deszczu) – o ile nie mógł usunąć jej skutków  albo ostrzec o zagrożeniu. Podmiot odpowiedzialny za utrzymanie danej powierzchni może także próbować zwolnić się z odpowiedzialności, wykazując, że prace porządkowe zlecił firmie X albo osobie prywatnej, jednak musi wówczas dowieść, że nie ponosi winy w wyborze tej osoby/firmy albo że wybrał osobę/firmę świadczącą takie usługi zawodowo.

Autor artykułu: Edward Wąsiołek – doradca ubezpieczeniowy

Lecisz do USA? Sprawdź, jakie ubezpieczenie wykupić.

Posted by admin

 

Od listopada 2019 latamy do USA bez wiz. Zniesienie obowiązku wizowego z pewnością wpłynie na wzrost popularności wycieczek za ocean w najbliższych latach. By amerykański sen szybko nie zamienił się w koszmar, przed podróżą koniecznie zadbajmy o dobre ubezpieczenie turystyczne.

Planując wymarzoną podróż po Stanach Zjednoczonych, nikt nie zakłada pobytu w szpitalu, jednak każdy powinien się na taką ewentualność przygotować. Brak polisy może nas kosztować nawet milion złotych, a 7-dniowa ochrona ubezpieczeniowa – tyle, co obiad zjedzony na lotnisku.

Ile kosztuje leczenie w USA?

W Stanach Zjednoczonych opieka medyczna jest płatna i należy do najdroższych na świecie. System opieki bazuje na modelu prywatno-państwowym. Większość wydatków na służbę zdrowia pokrywają pacjenci i prywatni ubezpieczyciele. Ceny poszczególnych świadczeń zdrowotnych znacząco przewyższają ceny w prywatnych klinikach w Polsce czy w innych, europejskich krajach. Za samo badanie krwi w szpitalu otrzymamy rachunek rzędu kilku tysięcy złotych, a za 3-dniową hospitalizację (bez żadnych zabiegów!) zapłacimy nawet 150 000 zł. Oznacza to, że wykupując polisę na podróż do USA suma ubezpieczenia musi być wyższa niż w przypadku europejskich destynacji. Eksperci zalecają, by wynosiła ona nie mniej niż 800 000 zł.

Na co zwrócić uwagę, kupując ubezpieczenie?

Przede wszystkim na możliwie najwyższą sumę kosztów leczenia (niektórzy ubezpieczyciele oferują nawet brak limitów) oraz na zakres ochrony. Polisa powinna zapewniać kompleksową ochronę oraz zawierać interesujące nas rozszerzenia:

Ile kosztuje ubezpieczenie turystyczne do USA?

Kalkulacji kosztów ubezpieczenia najlepiej dokonać u multiagenta (osobiście lub telefonicznie), który dysponuje ofertami różnych towarzystw ubezpieczeniowych oraz weźmie pod uwagę nasze indywidualne plany i związane z nimi, ewentualne ryzyka. W zależności od firmy ubezpieczeniowej, zakresu i okresu ochrony oraz sumy ubezpieczenia, ceny polis będą się różnić. Za ubezpieczenie tygodniowego pobytu w USA zapłacimy ok. 60-100 zł. To zdecydowanie niska cena za święty spokój.

 

Autor artykułu: Dorota Wąsiołek – doradca ubezpieczeniowy